Piotr i Paweł

Apostolstwo internetowe
Subscribe

Archiwalne wpisy październik, 2009

Związani - niezwiązani

październik 20, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

„Nie zawarłem sakramentalnego związku, ponieważ miałem ślub kościelny z pierwszą żoną, z którą rozszedłem się w 1963 roku (za obopólną zgodą, małżeństwo było bezdzietne).(…)Ograniczenia, które mnie dotyczą, akceptuję zgodnie z zasadą “prawo jest prawem”, ale uważam je za krzywdzące.(…)Uważam, że pary niesakramentalne powinny mieć możliwość dostępu do Eucharystii. Trudno jest mi zgodzić się z faktem, że człowiek wypełniający swe życie zasadami chrześcijańskimi, żyjący w związku niesakramentalnym, jest gorszy od człowieka nie żyjącego w zgodzie z zasadami Kościoła, mającego ślub kościelny. Wierzę, że Kościół rozwiąże kiedyś ten problem.” [Tęsknota i głód, ankieta 11]

Problem związków niesakramentalnych
Tragedia, ból, niesprawiedliwość, nieporozumienia, porzucenie, samotność, alkoholizm, narkomania, zdrady, trudne warunki materialne, brak odpowiedzialności, głupota… Powodów rozpadu małżeństw jest tyle ile rodzin, które doświadczają tej trudnej sytuacji. Wiele jest też powodów, dla których osoby dotknięte rozpadem małżeństwa wchodzą w ponowne związki. Czasem tylko jedna z osób w takim związku jest związana ślubem, a jego konsekwencje dotykają też tej, która nie zawiniła. Jak rozwiązać te problemy? Członkowie Kościoła czy to księża, czy też wspólnoty, często nie rozumieją problemu i oceniają wszystkich jedną miarą, przyklejając etykietkę – cudzołożnicy. Czy Kościół

Czytaj dalej »

Rozważania o naturze ludzkiej - pokora

październik 01, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Instynkt zdobywcy
Ostatnio sam zmagam się z problemem, który świetnie opisał Maciej Biskup OP na swoim blogu. Jest w nas jakaś zasadnicza trudność przyznania się do błędu, niewiedzy czy okazania słabości. Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie, żyjemy w ciągłej zależności od ludzi, którzy nas otaczają. Ciągle porównujemy się, stajemy w szranki, chcemy udowodnić, że to “ja” wiem lepiej, robię więcej i sprawniej. Jest to myślenie charakterystyczne dla mężczyzn, ten duch współzawodnictwa jest ciągle obecny. Wydaje się to być nieodłączny element naszej natury. Interesuje mnie w związku z tym, jak ukierunkować tą cechę, aby prowadziła do rozwoju, a nie zamykała nas w kręgu przeświadczenia o własnej doskonałości. Najpierw więc o korzyściach. Ta chęć bycia lepszym, wspanialszym, mądrzejszym może być przede wszystkim motorem naszego rozwoju, nie

Czytaj dalej »


Proudly using Dynamic Headers by Nicasio Design