Piotr i Paweł

Apostolstwo internetowe
Subscribe

Archiwalne wpisy ‘Paweł’

Powołani do wolności

sierpień 02, 2010 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Powołani - nie tylko duchowni
Słowo „powołanie” przeciętnemu katolikowi niemal nierozerwalnie kojarzy się ze stanem duchownym. Sam łapię się na tym, że kiedy słyszę o powołaniu to od razu przed oczami staje mi obraz księdza czy zakonnika, zupełnie tak jakby ten termin odnosił się tylko do nich. Jest może w tym trochę winy samych księży, którzy w trosce o zapewnienie posługi pasterskiej, wiele mówią o potrzebie powołań kapłańskich, niejako na dalszy plan spychając mówienie o potrzebie rozeznania powołania przez każdego z nas. Powołań jest przecież tyle ilu ludzi, jest powołanie do kapłaństwa, do małżeństwa, do samotności, ale też do bycia nauczycielem, księgowym, wolontariuszem czy robotnikiem. Każdy z nas ma do odegrania pewną rolę w świecie i w Bożym planie zbawienia. Dla własnego szczęścia powinniśmy tego miejsca szukać

Czytaj dalej »

Oczyścić się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego

kwiecień 09, 2010 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Wielu katolikom wydaje się, że wraz z Poniedziałkiem Wielkanocnym, kończą się święta. Nic bardziej mylnego, w ubiegłą niedzielę w kalendarzu liturgicznym dopiero weszliśmy w siedmiotygodniowy Okres Wielkanocny, który kończy się w dniu Pięćdziesiątnicy Zesłaniem Ducha Świętego. Jest to okres szczególnej łaski i powinniśmy dobrze go wykorzystać. Okazja nadarza się już w najbliższą niedzielę, która od 2000 roku za zgodą Watykanu jest świętem Miłosierdzia Bożego. Święto to jest owocem głębokiej wiary i nadziei Kościoła, związanej z tym Bożym przymiotem, wyznawanej od początku chrześcijaństwa, a w sposób szczególny jest wypełnieniem woli samego Jezusa objawionej w prywatnych widzeniach św. Faustyny. Historię tej polskiej świętej, wielu czytelników zapewne dobrze zna, a ci którzy nie znają mogą łatwo znaleźć na jej temat wiele informacji, a także zapoznać się z jej widzeniami zapisanymi w Dzienniczku, który za życia prowadziła, do czego bardzo zachęcam. Nie chcę jednak w związku z tym

Czytaj dalej »

„Moralność na skraju przepaści” - grzech śmiertelny czy powszedni?

luty 25, 2010 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

„Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie; mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono. Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają śmierci.” [1J 5, 16-17]

Czy istnieje lista grzechów ciężkich? Rozpoczynamy okres Wielkiego Postu, czas pokuty i nawrócenia. W zamyśle ma on skłaniać człowieka do zastanowienia się nad własną słabością, grzechem i nawróceniem. Myślę, że to także dobry czas na poukładanie sobie pewnych pojęć. Mi osobiście, ale także innym ludziom, z którymi rozmawiałem, wiele trudności sprawia rozróżnienie między grzechem śmiertelnym (ciężkim) i powszednim (lekkim). Ta granica zawsze była dla mnie

Czytaj dalej »

Narodzenie Jezusa wg św. Łukasza

grudzień 20, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Powoli kończy się adwent i wchodzimy w czas Bożego Narodzenia. 24 grudnia zgodnie z polskim zwyczajem spotkamy się w gronie najbliższej rodziny przy wigilijnym stole. Wigilia (łac. vigiliare - czuwanie) jest rozpoczęciem obchodów świątecznych wieczorem dnia poprzedniego, a termin łaciński dobrze oddaje charakter tego spotkania - oczekiwać będziemy narodzenia Zbawiciela Świata. Wspólnie podzielimy się opłatkiem, złożymy sobie życzenia i będziemy czuwać aż do północy kiedy wybierzemy się do świątyni aby wziąć udział w pasterce. Piękną tradycją kultywowaną w wielu polskich domach jest rozpoczęcie uczty wigilijnej nie od prezentów, ale od odczytania fragmentu z ewangelii wg św. Łukasza, dotyczącej narodzin Jezusa. W tej “prezentowej” atmosferze i wigilijnym zabieganiu niestety nie zawsze jest czas, aby zastanowić się nad tym co te słowa nam objawiają. Myślę, że warto chwilę się nad nimi zatrzymać, gdyż mimo lakoniczności tekstu św. Łukasz rysuje nam obraz z historyczną precyzją i bogactwem treści. Trudno byłoby, wydobyć całą głębię znaczeń w moim krótkim tekście, więc chciałbym tylko zwrócić uwagę na kilka aspektów wyłaniających się z tego czytania.

Czytaj dalej »

Związani - niezwiązani

październik 20, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

„Nie zawarłem sakramentalnego związku, ponieważ miałem ślub kościelny z pierwszą żoną, z którą rozszedłem się w 1963 roku (za obopólną zgodą, małżeństwo było bezdzietne).(…)Ograniczenia, które mnie dotyczą, akceptuję zgodnie z zasadą “prawo jest prawem”, ale uważam je za krzywdzące.(…)Uważam, że pary niesakramentalne powinny mieć możliwość dostępu do Eucharystii. Trudno jest mi zgodzić się z faktem, że człowiek wypełniający swe życie zasadami chrześcijańskimi, żyjący w związku niesakramentalnym, jest gorszy od człowieka nie żyjącego w zgodzie z zasadami Kościoła, mającego ślub kościelny. Wierzę, że Kościół rozwiąże kiedyś ten problem.” [Tęsknota i głód, ankieta 11]

Problem związków niesakramentalnych
Tragedia, ból, niesprawiedliwość, nieporozumienia, porzucenie, samotność, alkoholizm, narkomania, zdrady, trudne warunki materialne, brak odpowiedzialności, głupota… Powodów rozpadu małżeństw jest tyle ile rodzin, które doświadczają tej trudnej sytuacji. Wiele jest też powodów, dla których osoby dotknięte rozpadem małżeństwa wchodzą w ponowne związki. Czasem tylko jedna z osób w takim związku jest związana ślubem, a jego konsekwencje dotykają też tej, która nie zawiniła. Jak rozwiązać te problemy? Członkowie Kościoła czy to księża, czy też wspólnoty, często nie rozumieją problemu i oceniają wszystkich jedną miarą, przyklejając etykietkę – cudzołożnicy. Czy Kościół

Czytaj dalej »

Rozważania o naturze ludzkiej - pokora

październik 01, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Instynkt zdobywcy
Ostatnio sam zmagam się z problemem, który świetnie opisał Maciej Biskup OP na swoim blogu. Jest w nas jakaś zasadnicza trudność przyznania się do błędu, niewiedzy czy okazania słabości. Czy zdajemy sobie z tego sprawę czy nie, żyjemy w ciągłej zależności od ludzi, którzy nas otaczają. Ciągle porównujemy się, stajemy w szranki, chcemy udowodnić, że to “ja” wiem lepiej, robię więcej i sprawniej. Jest to myślenie charakterystyczne dla mężczyzn, ten duch współzawodnictwa jest ciągle obecny. Wydaje się to być nieodłączny element naszej natury. Interesuje mnie w związku z tym, jak ukierunkować tą cechę, aby prowadziła do rozwoju, a nie zamykała nas w kręgu przeświadczenia o własnej doskonałości. Najpierw więc o korzyściach. Ta chęć bycia lepszym, wspanialszym, mądrzejszym może być przede wszystkim motorem naszego rozwoju, nie

Czytaj dalej »

Tradycja Kościoła - balast czy błogosławieństwo

wrzesień 21, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Na ostatnim spotkaniu firmowym przy lampce szampana, kiedy wywiązała się krótka rozmowa o wierze, koleżanka zadała mi dość zaskakujące dla mnie pytanie: Dlaczego wierzę, że księgi napisane przez jakiś gości na początku naszej ery są słowem Boga i skąd wiem, że nie były przekręcone i pozmieniane na przestrzeni wieków? Z tym pytaniem wiąże się kolejne, kto tak naprawdę je napisał i dlaczego tylko 27 ksiąg zebrano w kanon Nowego Testamentu? Pytanie zaskakujące bo jako osoba wierząca w ciągłą obecność i asystencję Ducha Świętego w naszym życiu, a szczególnie w życiu Kościoła, odpowiedź była jasna choć trudna do przedstawienia. Odpowiedziałem więc intuicyjnie właśnie powołując się na Ducha Świętego i jego działanie poprzez Tradycję. Pytanie jednak chodziło mi od tego czasu po głowie, no bo czym tak naprawdę jest Tradycja. Patrząc przecież po ludzku widzimy jak różne „tradycje” zmieniają się przez wieki i zanikają, albo ulegają przeobrażeniom. Czym więc jest Tradycja Kościoła, że tak różni się od zwykłych ludzkich tradycji?

Pierwsi chrześcijanie

Szukając odpowiedzi na to pytanie należy cofnąć się do czasów pierwszych apostołów i pierwotnego Kościoła. Od razu musi zastanawiać fakt, że pierwsi chrześcijanie nie mieli pism Nowego Testamentu,

Czytaj dalej »

Opętanie leczy się modlitwą

wrzesień 03, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Okultyzm i klątwy (nienawiść)

W dwóch poprzednich wpisach dotyczących osobowego bytu szatana oraz magii i okultyzmu przedstawiłem już trochę postać szatana i jego działalność, również w świecie współczesnym. Zabawy spirytystyczne, czy wróżbiarstwo oraz częste bagatelizowanie działalności złego ducha czasem mogą prowadzić do opętania. Jednak to nie jedyne zagrożenie. Według jednego z najbardziej znanych egzorcystów ojca Gabriela Amorth’a 90% opętanych, z którymi ma styczność to ofiary nie tyle zabaw okultyzmem co osoby, na które rzucono klątwę. To dość zaskakujące stwierdzenie w XXI wieku, w którym klątwa kojarzy nam się raczej z afrykańskim zabobonem kultywowanym gdzieś w buszu przez jakieś zacofane plemiona. Pomyślmy jednak jak łatwo wychodzą z naszych ust pełne nienawiści obelżywe „klątwy” pod adresem osób, które nam podpadły. Nienawiść jest okropną obosieczną bronią, a jej siła jest nie tylko werbalna, ale również duchowa, wie o tym każdy kto w życiu spotkał się bezpośrednio z atakami nienawiści. Należy jednak powiedzieć jasno, że opętania są raczej dość rzadką formą działalności szatana, nie należy przesadzać i wszędzie doszukiwać się bezpośredniej ingerencji demonów. Szatan nie jest centralnym punktem nauczania Kościoła Katolickiego, ale z drugiej strony Ewangelie wielokrotnie o nim wspominają, a sam Jezus nas przed nim przestrzega, dlatego nie jest wskazane marginalizowanie nauczania o jego działalności. Ale do rzeczy. Co mówi Kościół na temat opętania i jak sobie z takim działaniem złego ducha radzi?

Czytaj dalej »

Czary, magia, medycyna niekonwencjonalna, czyli jak Szatan zwodzi człowieka

lipiec 19, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

W ostatnim wpisie starałem się trochę przybliżyć postać wroga ludzkości, teraz chciałbym napisać kilka słów o tym jak działa. Chciałbym jednak się skupić nie na codziennym działaniu Szatana poprzez kuszenie i nakłanianie do zła, ale na specyficznym polu działalności demonów jakim jest okultyzm i magia. Okultyzm to w dużym uproszczeniu to wszystko co w języku potocznym przez wieki nazywane było zwyczajnie czarami, a w co dzisiejszy „oświecony” człowiek podobno nie chce wierzyć. Napisałem „podobno” bo przeczą temu zachowania wielu współczesnych ludzi, którzy nieświadomi niebezpieczeństwa wpadają w sidła demonów. Żeby nie wdawać się w długie opisy,ograniczę się do podania praktyk magicznych, które najczęściej są domeną złego: korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium, spirytyzm, radiestezja a często również tzw. alternatywne metody leczenia takie jak: bioenergoterapia, homeopatia itp. (por. KKK 2115-2117). Wielu ludzi,którzy nie wierzą w osobowe istnienie demonów i szatana, kiedy o tym rozmawiam pyta co w tym złego, kiedy ktoś pójdzie sobie do bioenergoterapeuty jeśli mu to pomoże, albo co się może stać jeśli będzie się czytać horoskopy.

Czytaj dalej »

Kim jest Szatan?

lipiec 05, 2009 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Dwie fałszywe koncepcje

Kilka wpisów temu Piotr przypominał, że Duch Święty jest osobą. Tą prawdę moim zdaniem wielu katolików jeszcze przyjmuje, ale mam wrażenie, że osobowy byt Szatana we współczesnym świecie jest traktowany raczej z przymrużeniem oka. Diabeł został już praktycznie całkowicie zepchnięty między średniowieczne zabobony i legendy, a w najlepszym wypadku nadaje się na bohatera przerysowanego filmu grozy. Wielu znanych mi chrześcijan woli widzieć w postaci Szatana uosobienie ciemnej strony ludzkiej natury czy personifikację bliżej nieokreślonego zła. Z kolei druga skrajność, bardziej powszechna w przeszłości chce widzieć Szatana jako przeciwieństwo Boga, jego zaprzeczenie, równie wszechmocnego, który chce zająć Jego miejsce. Obie te wizje są fałszywe. Pierwsza skrajność jest moim zdaniem obecnie powszechniejsza, lecz bardzo na rękę Szatanowi, który łatwiej może manipulować ludźmi w świecie,który w jego istnienie nie wierzy i będzie usprawiedliwiał każde okrucieństwo chorobą lub ułomnością ludzkiej natury samej w sobie (defektem genetycznym czy perwersyjnymi skłonnościami danej osoby). Druga jednak również przez Kościół potępiana, prowadziła szczególnie w początkach chrześcijaństwa do powstawania sekt i herezji manichejskich, które utrzymywały, że Szatan jest równy Bogu, a to co widzimy na Ziemi jest efektem zmagania tych dwóch sił. Często powtarzana historia o Lucyferze, który zbuntował się gdyż chciał zająć miejsce Boga, jak zauważają teolodzy, uwłacza inteligencji diabła. On jako anioł, istota duchowa, doskonale wie, że jest tylko Bożym stworzeniem i nijak nie może równać się z Wszechmocnym Stwórcą.

Czytaj dalej »


Proudly using Dynamic Headers by Nicasio Design