Piotr i Paweł

Apostolstwo internetowe
Subscribe

Oczyścić się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego

kwiecień 09, 2010 Autor: Paweł Kategoria: Paweł

Wielu katolikom wydaje się, że wraz z Poniedziałkiem Wielkanocnym, kończą się święta. Nic bardziej mylnego, w ubiegłą niedzielę w kalendarzu liturgicznym dopiero weszliśmy w siedmiotygodniowy Okres Wielkanocny, który kończy się w dniu Pięćdziesiątnicy Zesłaniem Ducha Świętego. Jest to okres szczególnej łaski i powinniśmy dobrze go wykorzystać. Okazja nadarza się już w najbliższą niedzielę, która od 2000 roku za zgodą Watykanu jest świętem Miłosierdzia Bożego. Święto to jest owocem głębokiej wiary i nadziei Kościoła, związanej z tym Bożym przymiotem, wyznawanej od początku chrześcijaństwa, a w sposób szczególny jest wypełnieniem woli samego Jezusa objawionej w prywatnych widzeniach św. Faustyny. Historię tej polskiej świętej, wielu czytelników zapewne dobrze zna, a ci którzy nie znają mogą łatwo znaleźć na jej temat wiele informacji, a także zapoznać się z jej widzeniami zapisanymi w Dzienniczku, który za życia prowadziła, do czego bardzo zachęcam. Nie chcę jednak w związku z tym powielać łatwo dostępnych informacji, a skupić się raczej na łaskach udzielanych w sposób szczególny w niedzielę Miłosierdzia Bożego.

Obietnice Boże

Obietnice wyrażone w objawieniach św. Faustyny są bowiem bardzo szczególne:

“W dniu tym otwarte są wnętrzności Mojego Miłosierdzia. Wylewam całe morze łask na dusze, które zbliżą się do źródła Mojego Miłosierdzia. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św. dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie źródła Boże, z których płyną łaski. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jak szkarłat.” [Dzienniczek, 699]

Tak, prośbę Jezusa zapisała św. Faustyna w swoim Dzienniczku w roku 1936. Jednak dopiero w roku 2002 biorąc pod uwagę te objawienia, prośby wiernych, a także głębokie studia teologiczne związane z nauczaniem Ewangelii i Tradycji Kościoła na temat miłosierdzia Bożego, Stolica Apostolska wydała “dekret o związaniu odpustów z aktami kultu spełnianymi dla uczczenia Miłosierdzia Bożego”.

Główną obietnicą jest więc odpuszczenie “win i kar”. Czym jest wina (grzech) pisałem ostatnio, ale żeby dobrze zrozumieć szczególną łaskę jaką oferuje nam to święto należy pochylić się nad tym drugim składnikiem czyli odpuszczeniem kar.

Czy Bóg nas karze?

Pojęcie grzechu jest dość jasne, ale już pojęcie kary niespecjalnie kojarzy nam się z miłosiernym Bogiem. Skoro w sakramencie pokuty odpuścił nam grzech, to o co chodzi z tą karą? Grzech jest czymś głęboko osadzonym w świecie materialnym i duchowym, mówiąc prosto ma swoje konsekwencje. Jak karę doczesną definiuje katechizm można przeczytać w [KKK, 1472-1473], ale moim zdaniem prościej wyjaśnia to ks. Tadeusz Badura:

“człowiek przez grzech popełniony burzy swój wewnętrzny ład, zwiększa swoje uzdolnienia i skłonności do złego i wprowadza nieporządek, który pociąga za sobą kary doczesne. (…) Darowanie “kary doczesnej”, którą rozumiemy jako wielorakie rany zadane przez grzech, następuje przez zadośćuczynienie. Składają się na nie; w pierwszym rzędzie - pokuta zadana przez spowiednika, następnie wszystko, co składa się na karę doczesną, a więc cierpienia, wszystkie dolegliwości, które są skutkiem grzechu, cierpliwe znoszenie ciężarów życia i spokojna zgoda na własną śmierć. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele ciężarów życia jest skutkiem naszych grzechów. Cierpliwe podejmowanie ich i znoszenie w duchu pokuty i zadośćuczynienia jest jednym ze sposobów otrzymania darowania “kary doczesnej”. W tym duchu może człowiek podejmować dzieła miłosierdzia, spełnienie praktyk pokutnych, postów i modlitwy” (podkreślenia moje)

Kara to nie jest jakaś plaga zsyłana przez Boga, aby przybić człowieka jego grzechem, który jest przecież wybaczony w sakramencie pojednania, ale konsekwencja wynikająca z samej natury grzechu. To właśnie usunięcie tych niewidzialnych konsekwencji grzechu, jest łaską udzielaną nam w odpuście.

Wartość wspólnoty Kościoła

Zgodnie z tym co napisałem wcześniej, karę doczesną rozumianą jako oczyszczenie ze skutków grzechu można odbyć za życia lub jeśli się to nie uda, już po śmierci w stanie, który nazywamy czyśćcem. Z pomocą w tej próbie zadośćuczynienia grzechom przychodzi nam wspólnota. Chrześcijanin nie jest zostawiony sam sobie, ale dzięki temu, że poprzez chrzest zostaliśmy złączeni w jeden organizm jakim jest Mistyczne Ciało Chrystusa, pomiędzy poszczególnymi członkami może następować wymiana duchowych darów. Modlitwa, świętość czy dobrowolnie znoszone cierpienia jednych członków Kościoła może służyć do podniesienia innych. Proces ten nazywany jest wstawiennictwem, dlatego wierzymy, że nasza modlitwa może pomóc zmarłym cierpiącym w czyśćcu, a także innym ludziom. Wspólnota Ciała razem z Chrystusem swoją głową tworzy swoisty “skarbiec” dóbr duchowych. Odpust zupełny jest więc czerpaniem z tego “skarbca”, czerpaniem z jedności, miłości i poświęcenia innych członków Kościoła i cierpienia samego Chrystusa. Pod pewnymi warunkami jako dysponent tych łask, Kościół ma prawo udzielać tych łask potrzebnych poszczególnym wiernym, aby doprowadzić ich do jedności z Bogiem. Warto o tym pomyśleć kiedy będziemy chcieli skorzystać z nadarzającej się okazji i ofiarować odpust zupełny za swoje grzechy i zacząć zupełnie nowe życie bez bagażu konsekwencji grzechów lub zdobyć się na gest miłosierdzia i wspomóc jakąś zmarłą osobę, która oczekuje w czyśćcu na zjednoczenie z Bogiem. W tą niedzielę będzie to możliwe:

“Udziela się odpustu zupełnego na zwykłych warunkach (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) wiernemu, który w II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego, w jakimkolwiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach spełnianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przynajmniej odmówi przed Najświętszym Sakramentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę «Ojcze nasz» i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. «Jezu Miłosierny, ufam Tobie»). ” [Dekret o odpuście]

Skomentuj


Proudly using Dynamic Headers by Nicasio Design