„Nie zawarłem sakramentalnego związku, ponieważ miałem ślub kościelny z pierwszą żoną, z którą rozszedłem się w 1963 roku (za obopólną zgodą, małżeństwo było bezdzietne).(…)Ograniczenia, które mnie dotyczą, akceptuję zgodnie z zasadą “prawo jest prawem”, ale uważam je za krzywdzące.(…)Uważam, że pary niesakramentalne powinny mieć możliwość dostępu do Eucharystii. Trudno jest mi zgodzić się z faktem, że człowiek wypełniający swe życie zasadami chrześcijańskimi, żyjący w związku niesakramentalnym, jest gorszy od człowieka nie żyjącego w zgodzie z zasadami Kościoła, mającego ślub kościelny. Wierzę, że Kościół rozwiąże kiedyś ten problem.” [Tęsknota i głód, ankieta 11]
Problem związków niesakramentalnych
Tragedia, ból, niesprawiedliwość, nieporozumienia, porzucenie, samotność, alkoholizm, narkomania, zdrady, trudne warunki materialne, brak odpowiedzialności, głupota… Powodów rozpadu małżeństw jest tyle ile rodzin, które doświadczają tej trudnej sytuacji. Wiele jest też powodów, dla których osoby dotknięte rozpadem małżeństwa wchodzą w ponowne związki. Czasem tylko jedna z osób w takim związku jest związana ślubem, a jego konsekwencje dotykają też tej, która nie zawiniła. Jak rozwiązać te problemy? Członkowie Kościoła czy to księża, czy też wspólnoty, często nie rozumieją problemu i oceniają wszystkich jedną miarą, przyklejając etykietkę – cudzołożnicy. Czy Kościół
Czytaj dalej »