Kościół jak rodzina – (Tło rozważań o ekskomunice) cz. I
W rodzinie bywa różnie. Czasem można uzyskać wsparcie, miłość, inspirację… a czasem wręcz przeciwnie. W każdej rodzinie oczekujemy akceptacji. Mamy nadzieję, że nasi rodzice nie będą się nas wstydzić, ale będą nam pomagać.
Podobnie jest z Kościołem, który pojmujemy jako wspólnotę bliską rodzinie. Otrzymujemy w nim wsparcie, miłość i inspirację… a czasem wręcz przeciwnie.
Zarówno w Kościele jak i w rodzinie przychodzą jednak momenty próby – momenty buntu i chęci ustanawiania innych reguł. Chcemy być w tej wspólnocie, ale to my chcemy być jej głową i wyrocznią. Nie bacząc na tradycje naszych przodków, wprowadzamy własny porządek. Jednakże w którymś momencie nasza wspólnota* powie: NIE!

